Sytuacja na Bliskim Wschodzie może coraz wyraźniej przekładać się na decyzje zakupowe polskich gospodarstw domowych, a w konsekwencji, na warunki prowadzenia biznesu. Z danych i prognoz Biura Maklerskiego Banku BNP Paribas wynika, że realny wzrost wydatków gospodarstw domowych może w dalszej części roku zwolnić z około 4% r/r do 2–2,5%. Jednocześnie prognozowany jest wzrost realnej konsumpcji w całym 2026 roku o około 3,5%. Nie oznacza to więc załamania popytu, ale jego większą selektywność i ostrożność konsumentów.
Jednym z najważniejszych kanałów oddziaływania napięć geopolitycznych pozostają ceny surowców energetycznych. Wzrost kosztów paliw uderza w gospodarstwa domowe bezpośrednio, zwiększając wydatki związane z transportem, ale oddziałuje również pośrednio, poprzez koszty produkcji, logistyki i dystrybucji. W efekcie przedsiębiorstwa mogą znaleźć się pod presją z dwóch stron – wyższych kosztów prowadzenia działalności oraz słabszego popytu na część oferowanych produktów i usług.
Ograniczenie wydatków
Pierwsze sygnały zmiany zachowań konsumentów są już widoczne. W kwietniu br. zwiększone zakupy paliw odbywały się częściowo kosztem innych kategorii produktowych. Jeżeli wysokie ceny energii utrzymają się dłużej, podobny mechanizm może nabierać znaczenia.
Więcej na ten temat:
