Kilka miesięcy funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce wystarczyło, by jasno pokazać, że jego skuteczność zależy nie tylko od ram legislacyjnych i zaangażowania operatorów, lecz przede wszystkim od zaplecza technologicznego. To właśnie technologia decyduje dziś o tym, czy system jest dla handlu realnym wsparciem, czy kolejnym źródłem złożoności operacyjnej. W warunkach rynku, na którym działa równolegle wielu operatorów, a struktura handlu jest silnie rozdrobniona, kluczowe znaczenie zyskuje neutralność integratora. Podmiotu, który nie konkuruje w obszarze operacyjnym, lecz spina procesy w jedną, spójną całość.
System kaucyjny nie jest jednolitym mechanizmem, lecz siecią zależności obejmującą operatorów, detalistów, producentów napojów, dostawców automatów RVM oraz administrację publiczną. Każdy z tych uczestników korzysta z innych systemów informatycznych i działa w odmiennych realiach biznesowych. Próba narzucenia jednego, zamkniętego rozwiązania technologicznego prowadziłaby do wzrostu kosztów i barier wejścia, szczególnie dla małych i średnich sklepów. Dlatego coraz wyraźniej widać, że fundamentem elastyczności systemu kaucyjnego jest model integracyjny, w którym technologia dostosowuje się do istniejącej infrastruktury, a nie odwrotnie.
Neutralny integrator pełni w tym modelu rolę tłumacza pomiędzy różnymi światami technologii. Umożliwia współpracę wielu operatorów systemu kaucyjnego z tymi samymi punktami handlowymi, niezależnie od tego, z jakich kas fiskalnych, systemów POS czy rozwiązań do zbiórki opakowań korzystają detaliści. Taka architektura sprzyja konkurencyjności po stronie operatorów, a jednocześnie daje sklepom swobodę wyboru i możliwość reagowania na zmieniające się warunki rynkowe bez konieczności kosztownych reinwestycji – mówi Grzegorz Podziewski, dyrektor Centrum Innowacji Retail, COMP S.A.
Więcej na ten temat:

